Toyota Supra Cabrio coraz bliżej produkcji

Supra w Cabrio w poprzednich generacjach cieszyła się zainteresowanie. Czy teraz będzie podobnie? A może zagrozito pozycji Z4?

Patrząc na nową Supre brakuje mi jednej zasadniczej rzeczy – ściąganego dachu. I nie ma znacznia czy nazwą ją Supra Cabrio czy Supra Targa, cel jest jasny – pozbyć się dachu. Wydaje to się łatwe i proste, bo skoro nowa Supra jest spokrewniona z BMW Z4 to inżynierowie mają plany na ściągany dach. Tylko jest pewien problem, a w zasadzie dwa problemy, które są raczej nie do rozwiązania bez pomocy BMW.

Pierwszy z nich był wiadomy od samego początku – współpraca z BMW. Na pierwszy rzut oka są to bliźniacze modele wykorzystujące tą samą konstrukcję, ale przecież te samochody ze sobą nie konkurują. Supra to Coupe, a Z4 to Cabrio (Roadster w języku bawarskiej marki). Ze względu na różnych odbiorców samochody nie zagrażają sobie nawzajem i nie ma to bezpośredniego wpływu na sprzedaż. Jednak gdyby pojawiła się Supra Cabrio to mamy problem, bo zabrałaby klientów Z4.

Wtedy rozwiazanie jest jedno – stworzyć BMW Z4 Coupe. Były już rendery takiego wariantu i szczerze powiedziawszy to właśnie w tej wersji najbardziej przemawia do mnje Z4. Owszem, kontakt z Roadsterem był niesamowity, bo jest to namiastka tego co wcześniej pokazało mi i8 Roadster, ale emocje się potęgują za sprawą dźwięku. Jednak Z4 Coupe to moje ciche marzenie i brakujący model w gamie BMW.

Dla Toyoty jest jeszcze jeden problem – minęło sporo czasu od uch ostatniego Cabrio. Choć były plany by zrobić GT-86 Cabrio i podobno samochód przeszedł fazę konceptu i trafił do produkcji to wstrzymano ją niedługo przed rozpoczęciem. Ciężko stwierdzić jakby wyglądała sprzedaż, bo ani Subaru ani Scion nie oferował wersji Cabrio tej konstrukcji.

Główny inżynier dawał wyraźny sygnał, że na Suprze Cabrio mu zależy. Oby naciskał dalej i w końcu BMW wypuściło Z4 Coupe (najlepiej Z4 M Coupe), bo to szansa na zmuszenie do odpowiedzi Audi oraz Mercedesa. Jeśli w strukturach obu marek siedzi ktoś mądry to niech podejmie decyzję o zaprojektowaniu przeciwnych wariantów dla obu marek, a plan ten się opłaci.

Foto. X Tomi Design