#TEST – Skoda SUPERB COMBI L&K 190 KM – To auto jest super(b)

Wsiadając za kierownicę nowej Skody Superb można poczuć się jak w aucie klasy premium, ale potrafi obudzić się drugie agresywne oblicze tego samochodu

Zaczynając test nowej Skody Superb byłem niesamowicie ciekawy, jak wypadnie Skoda na tle Peugeota 508 SW, którym jeździłem kilka tygodni wcześniej. To auta konkurencyjne, lecz podejście do projektowania było całkowicie odmienne. Ze Skodą nie miałem za dużo styczności, więc tym samym był to dobry sprawdzian dla marki, o której miałem wyrobić sobie opinię. Jak wyszło? Powiem w skrócie, martwi mnie informacja o degradacji do poziomu Dacia, bo progres Skody w ostatnich latach wyniósł ją na nieco wyższy poziom i chyba śmiało można powiedzieć “uczeń przerósł mistrza [Passata]”. Po kilku dniach z nowym Superbem miałbym dylemat jakie kombi kupić, a decyzja była wcześniej klarowana, skierowana na całkowicie inny model.

Z kombi mam bardzo dużo przyjemnych doświadczeń, bo to najlepszy sposób, aby względnie tanio uzyskać dobrze prowadzące się auto, a przy tym będzie użyteczne. Wiadomo, że jak wszędzie są pewne kompromisy, ale od kombi zawsze wymagam więcej. Zawsze mając do wyboru SUVa i kombi wybrałbym drugie rozwiązanie. Jeśli dodamy do tego fakt, że Skoda Superb ma 190 KM i napęd na przód to otrzymujemy całkiem ciekawe połączenie, które daje nie tylko możliwość komfortowego podróżowania czy pojemnego bagażnika, ale również sporą możliwość zabawy.

Na zewnątrz – elegancki dżentelmen

Wizualnie auto wypada dobrze, bo na całe szczęście nikt w Skodzie nie wpadł na genialny pomysł stosowania dzielonych świateł, jak to miało miejsce kilka lat temu w Octavii. Tutaj w modelu Superb postawiono na rozwiązanie nowoczesne, pełne LEDy i auto prezentuje się przyzwoicie. Odnośnie samych świateł można pisać wiele, bo w trybie automatycznym idealnie dopasowują oświetlenie drogowe do otoczenia, podążają za kierunkiem jazdy i nawet we mgłę można spokojnie jechać. Wracając jednak do kwestii wizualnych warto wziąć pod uwagę nowy tył samochodu. Można znaleźć wiele podobieństw do modelu Scala, bo to stamtąd czerpie inspirację. Napis SKODA na pokrywie bagażnika dodaje elegancji.

Specyfikacja, która mi się trafiła stawiała ewidentnie na prestiż, co widać już na pierwszy rzut oka. Połączenie błękitnego lakieru LAVA i czarnych oraz srebrnych dodatków zapewnia stonowany wygląd, lecz z trochę sportowym charakterem, który ujawnia się za kierownicą. Z wyglądu jedynie mógłbym narzekać na to, że nie zdecydowali się na przeciągnięcie lampy umieszczonej na pokrywie nieco dalej od spodu. Wyglądałoby to spójnie i odbiór byłby nieco lepszy. I jeszcze jedno – atrapy końcówek wydechu w zderzaku, ale to już norma w dzisiejszych samochodach i chyba przygotowanie do ery elektryków.

Wewnątrz – niemiecki porządek

Tutaj nie ma żadnych fajerwerków – typowy VAG. Jeśli ktoś miał kontakt z jakimś samochodem z grupy VAGa to bez problemu się tu odnajdzie. Skrzynia biegów DSG, zegary i całe multimedia znane np. z Passata, a na całości czuć oddech niemieckiej technologii. Dla Skody to zdecydowany plus i tego też bym wymagał od tego producenta, bo nie ma do czego się doczepić, materiały są na wysokim poziomie i widać, że przyłożyli się do swojej roboty. Szczególnie należy pochwalić materiał użyty na drzwiach, bo był wyjątkowo miękki i przy każdym kontakcie ręki z drzwiami można było poczuć się jakoś lepiej.

We wnętrzu czuć spójność i wszystko jest intuicyjne. Fotele mogę pochwalić za dobre trzymanie boczne, a po odsunięciu fotela maksymalnie do tyłu wciąż pasażerowie mają sporo miejsca. Wiozłem tym samochodem cztery osoby i nikt nie narzekał na brak komfortu. Dodatkowym atutem są przyciemnione szyby z tyłu w standardzie, bo siedzą z tyłu w słoneczny dzień będziemy wdzięczni za to rozwiązanie. Jedynie do czego mógłbym, a nawet chciałbym się doczepić to brak otwieranego dachu panoramicznego. Wiem, że jest to jako opcja w konfiguratorze, ale gdy płacisz ponad 170 tysięcy za auto to wypadałoby dodać takie coś z automatu, nawet w podstawie wersji Laurin & Klement.

Jazda – miłe zaskoczenie

Na temat jazdy mogę powiedzieć sporo, bo tutaj Superb mnie trochę zaskoczył, choć od początku liczyłem na taki efekt. 190 KM wydaje się być dobrym kompromisem między osiągami, ekonomią a komfortem. To auto choć nie ma być demonem prędkości, walczyć w sprincie spod świateł i wariować na drodze to daje tego namiastkę. Jeśli tylko chcecie to spod świateł ruszy z piskiem opon i zostawi w tyle większość samochodów (7,7 sekundy do setki). Przy wyższych prędkościach jest bardzo stabilne, co dla mnie jest dosyć ważne w tej klasie samochodów. W zakrętach prowadzi się pewnie i nie ma żadnych niekontrolowanych zachowań.

Auto miało Lane Assist, który naprowadza samochód na właściwy tor jazdy. Testowałem ten system w różnym zakresie prędkości i choć nie do końca ufam temu systemowi to sprawdził się prawie idealnie. Prawie, gdyż mam wrażenie pewne zastrzeżenie odnośnie wybierania profilu zakrętu. O ile auto idzie dobrze w pierwszej i drugiej fazie zakrętu, tak im bliżej końca tym bardziej ściąga ku wewnętrznej części. Może to moje złudzenie, ale nie zostawiłbym kierownicy bez opieki. Mimo to sam system dostaje ode mnie piątkę z plusem i nie ma potrzeby wprowadzania pełnej autonomii – to wystarczy.

Ponarzekać muszę na tryby wyboru pracy samochodu (MODE). Za każdym uruchomieniem trzeba na nowo wybierać tryb, bo auto ustawia się w pozycji NORMAL. Jest to trochę denerwujące, gdyż nie po to ustawiam indywidualnie różne elementy, żeby za każdym razem włączać tą opcję. Jednak to wada całej grupy VAG, bo ten system jest wszędzie, choć i tak dobrze, że w Skodzie widzimy jaki mamy tryb faktycznie, a auto nas nie okłamuje informując, że to jednak tryb wybrany poprzednio jak w Seacie Arona.

Spalanie jest myślę dobre jak na tak mocną benzynę w kombi, bo udało mi się uzyskać rezultat 8,8 w mieście, a w trasie spokojnie schodzi do wartości 7 litrów przy prędkościach autostradowych. Widać, że auto się nie męczy przy długich dystansach oraz prędkościach powyżej 130 km/h. Wiadomo, że jak kilka razy mocniej dociśniemy pedał gazu to zobaczmy nawet i 10 litrów z przodu, lecz to chwilowa wartość i spada poniżej 9 litrów.

O światłach pisałem już wyżej, ale trafiły mi się podczas testu ciężkie warunki we mgle w nocy i Skoda utwierdziła mnie w przekonaniu, że adaptacyjne reflektory powinny być standardem. Nie tylko wygląda to bardzo dobrze jak rozchodzi się wiązka światła, ale również jest niezwykle wygodne dla nas i innych kierowców. Porównując światła do Peugeota 508 SW, który również ma bardzo dobre oświetlenie myślę, że ostawiłbym te auta obok siebie i ciężko byłoby wybrać zwycięzcę.

Podsumowanie

Jeśli ktoś szuka auta do długich podróży, wakacji z rodziną na drugim końcu Europy lub po prostu ceni sobie komfort to dobrze trafił. Sam przez długi czas byłem wielkim fanem Forda Mondeo i Peugeota 508 SW, a o Skodzie tylko słyszałem z opowieści. Po tej kilkudniowej przejażdżce wiem, że miałbym trudny wybór. Osobiście decydowałbym się jednak na wersję 4×4, aby mieć jeszcze bardziej praktyczne auto i zwiększyć jego zastosowanie. Na rodzinne wypady w góry idealne. Ciekawi mnie wariant 272 KM, bo to inne nieco podejście do tematu i bardziej sportowe emocje niż klasa i elegancja.

Superb jest po prostu super i to auto realizuje wszystkie wymagania tej klasy samochodu. Jest wygodne, szybkie i pakowne, a do tego dobrze wygląda. Może dlatego też możemy zobaczyć bardzo dużo Superbów na drogach? Oczywiście, że ma wady i wśród nich narzekałbym na brak manetek, aby upłynnić jazdę oraz brak dachu panoramicznego, ale to są wszystko opcje, które można dokupić za mniejszą lub większą dopłatą.

Ciężki wybór wybrać najlepsze kombi na rynku, więc ja z werdyktem jeszcze nieco się wstrzymam, aby uplasować Skodę w segmencie, ale wstępnie mogę powiedzieć, że jest wysoko w czołówce i walczy o TOP 3 w segmencie. Skoda zrobiła wielki postęp, co widać w każdym modelu i szczerze powiem, że moje zdanie o Skodzie nieco się zmieniło, w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Galeria zdjęć Skoda Superb

Za udostępnienie samochodu do testu dziękuję Skoda AUTO-GAZDA Rybnik

Skoda SUPERB COMBI Laurin & Klement 2.0 TSI 190 KM

od 163 900 zł
7.9

Wygląd

9.0/10

Zawieszenie

8.5/10

Dynamika

8.5/10

Silnik

8.0/10

Wydech

7.0/10

Pozycja za kierownicą

7.7/10

Użytkowanie

7.5/10

Radość z jazdy

8.1/10

Fejm na ulicy

6.5/10

+ Plusy

  • Światła LED
  • Przyspieszenie
  • Stabilność zawieszenia
  • Dużo miejsca dla pasażerów

- Minusy

  • Konieczność wyboru trybu jazdy po uruchomieniu
  • Brak manetek (opcja)